Konsultacja prawna

Umów się na konsultację

 

„Bo za każdą sprawą stoi człowiek.”

271 zł i przegrana sprawa. Dlaczego brak jednego dokumentu może zadecydować o wszystkim?

31 marca 2026
brown wooden car steering wheel

Sprawa była niewielka – 271 zł. Ale jak to często bywa, w sądzie nie chodzi tylko o kwotę. 

Strona powodowa domagała się zapłaty za usługi monitorowania, które – jak twierdziła – były świadczone przy użyciu określonych urządzeń. Problem w tym, że już na pierwszy rzut oka coś się tu nie zgadzało.

 

Brak dowodów, czyli brak fundamentu

W toku sprawy okazało się, że powód nie przedstawił dowodów na podstawowe kwestie:

  • dostarczenie urządzeń,
  • ich odbiór przez pozwanego,
  • ani ich uruchomienie.

A to właśnie te urządzenia miały stanowić podstawę świadczenia usług.

Bez tego trudno mówić o tym, że usługa w ogóle mogła być wykonywana.

 

Próba „naprawienia” sytuacji

Dopiero na późniejszym etapie postępowania powód próbował uzupełnić braki dowodowe, przedkładając dokument wydania urządzeń.

Z jego treści wynikało jednak, że urządzenia miały zostać nadane do pozwanego przesyłką.

Co istotne – dokument ten zawierał wyraźne odniesienie do załącznika, który najpewniej stanowił potwierdzenie nadania. Załącznik ten nie został jednak przedłożony.

W praktyce oznaczało to jedno:nie dało się ustalić, czy przesyłka rzeczywiście została nadana, ani co dokładnie miało się w niej znajdować.

 

W sądzie nie wystarczy mieć rację

To jedna z najważniejszych rzeczy, które warto zapamiętać.

W postępowaniu sądowym nie wystarczy twierdzić, że coś się wydarzyło.Trzeba to udowodnić.

Jeżeli ktoś domaga się zapłaty za usługę, powinien wykazać, że:

  • usługa mogła być wykonana,
  • została faktycznie wykonana,
  • oraz że druga strona była zobowiązana do zapłaty.

W tej sprawie zabrakło już pierwszego kroku.

Bo jeśli nie wiadomo, czy urządzenia zostały dostarczone i uruchomione, to trudno mówić o świadczeniu usług.

 

Postępowanie gospodarcze – tu liczy się czas

Sprawa toczyła się w ramach postępowania gospodarczego.

A to ma ogromne znaczenie.

W tego typu sprawach obowiązuje tzw. prekluzja dowodowa (art. 458⁵ k.p.c.), czyli zasada, zgodnie z którą strony powinny przedstawić wszystkie twierdzenia i dowody już na początku postępowania – co do zasady w pozwie i odpowiedzi na pozew.

Późniejsze „uzupełnianie” materiału dowodowego jest dopuszczalne tylko wyjątkowo.

W tej sprawie trudno było mówić o takiej sytuacji.

Okoliczność dostarczenia i uruchomienia urządzeń stanowiła bowiem fundament roszczenia – a nie dodatkowy szczegół, który można uzupełnić w toku postępowania.

 

Jedna brakująca kartka

Czasem jedna brakująca kartka przesądza o wyniku sprawy. I to niezależnie od tego, czy roszczenie „w rzeczywistości” było zasadne. Sąd oddalił powództwo.

Nie dlatego, że kwota była niewielka.Tylko dlatego, że roszczenie nie zostało udowodnione.

 

Co z tego wynika w praktyce?

Jeśli prowadzisz działalność gospodarczą i dochodzisz należności:

  • zadbaj o dokumenty już na etapie współpracy,
  • archiwizuj potwierdzenia wysyłki, odbioru i wykonania usługi,
  • nie zakładaj, że „to się jakoś wyjaśni” w sądzie.

 

W postępowaniu gospodarczym często nie ma miejsca na poprawki.

Inne artykuły