Zadzwoń:
„Bo za każdą sprawą stoi człowiek.”
Wyobraźmy sobie sytuację, która w praktyce zdarza się bardzo często.
Między przedsiębiorcami dochodzi do sporu o zapłatę kilku faktur. Mija trochę czasu, pojawia się zaległość, strony wymieniają kilka wiadomości mailowych.
W pewnym momencie dłużnik pisze:
„Postaram się zapłacić w przyszłym tygodniu.”
Z pozoru to zwykła uprzejma odpowiedź.Nie ma tam przecież słów „uznaję dług”, nie ma podpisanej ugody ani żadnego formalnego oświadczenia.
A jednak w sporach sądowych takie zdania potrafią odegrać zaskakująco dużą rolę.
W praktyce sporów o zapłatę bardzo często analizuje się całą korespondencję między stronami: maile, wiadomości, propozycje spłaty, prośby o przesunięcie terminu zapłaty. Czasem z tych wypowiedzi można wywnioskować coś więcej niż tylko chęć polubownego zakończenia sprawy.
Sądy badają bowiem nie tylko to, co zostało napisane wprost, ale również to, co wynika z zachowania dłużnika.
W prawie cywilnym istnieje instytucja tzw. uznania długu.
Nie zawsze musi ona polegać na podpisaniu dokumentu czy zawarciu ugody. W praktyce bardzo często powstaje ona na podstawie zachowania dłużnika. Może to być np.:
częściowa spłata należności,
prośba o rozłożenie płatności na raty,
deklaracja zapłaty w przyszłości,
prośba o przesunięcie terminu płatności.
Czy jednak każda taka sytuacja oznacza automatycznie uznanie długu? Niekoniecznie.
W praktyce sądowej ogromne znaczenie ma kontekst całej relacji między stronami. Znaczenie mogą mieć m.in.:
treść wcześniejszej korespondencji,
sposób formułowania wypowiedzi,
okoliczności współpracy między przedsiębiorcami,
a nawet to, czy strony wcześniej kwestionowały istnienie zobowiązania.
Z tego powodu dwa pozornie podobne zdania mogą zostać ocenione przez sąd w zupełnie różny sposób.
Bo uznanie długu może prowadzić do bardzo istotnego skutku prawnego – przerwania biegu przedawnienia roszczenia. W praktyce oznacza to, że termin przedawnienia może zacząć biec od nowa, nawet jeśli wcześniej był już bliski upływu.
Dlatego w sporach gospodarczych analiza korespondencji między stronami bywa jednym z kluczowych elementów sprawy.
W wielu sprawach o zapłatę najważniejsze dowody nie znajdują się w skomplikowanych umowach.
Czasem są to po prostu:
maile,
wiadomości,
krótkie odpowiedzi wysyłane „w biegu”.
Dlatego w relacjach biznesowych warto pamiętać, że nawet pozornie niewinne zdanie może później zostać ocenione przez sąd w szerszym kontekście prawnym.